ds=d5bncppjof8f9_&met_y=ny_gdp_mktp_cd&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_mktp_cd&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&idim=country:FIN:SVK:SWE:DNK&ifdim=region&hl=pl&dl=pl&ind=false
O cytacie z Rothschild'a nie wypowiadam się bo gość w ogóle zajmowal się raczej rozwojem swoich kont niż popularyzacją wiedzy ale jego i kolegów dzialania jasno wskazują że nawet jeśli tego nie powiedzial to mógl powiedzieć. Propozycje przywiązania kursu do hegemona (tutaj Euro) są już calkowicie kompromitujące - to może dobre dla jakiejś Grenady ale normalne państwa wychodzą na tym jak .... Argentyna.
O wejściu do strefy Euro bedzie można pomyśleć jak wyjaśniona zostanie sytuacja poludnia czego raczej nie da się zrobić bez uni fiskalnej a której efektem równie dobrze jak uzdrowienie może być też rozpad strefy.
PS. Na Euro oprócz Niemiec naprawę dobrze wyszla tylko bliźniaczo podobne gospodarki Holandii Austrii i po części Belgii ( tu ciężko oddzielić rozrost instytucji unijnych ) o pierdolach ( Malta ) i rajach podatkowych ( Irlandia, Luksemburg )
jako o sukces stories chyba ględzić nie będziemy mam nadzieję bo równie dobrze możemy zacząc o wyspie Jersey którym Euro do tego potrzebne nie bylo.
Zaś podawanie jako sukcesu to że Grekom umorzono 100mld to już w ogóle szczyt hipokryzji - przypomnę tylko że po tym "sukcesie" dochód narodowy per capita praktycznie zrównal się z naszym ...
PS2. W obecnej sytuacji nasza stopa % na pewno nie ogranicza wzrostu ( przynajmniej gw FED) a nawet wg. konsensusu ( w tym "tradycyjnych" ) jest znacznie zdrowsza od tej w strefie Euro.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz