sobota, 14 grudnia 2019

Komentarze 2019 grudzien

futrzak
Miałem epizod depresji ( choć w zasadzie można powiedzieć miewam je często zwłaszcza jesienią - taki typ ;) więc mogę powiedzieć że coś o tym wiem z autopsji.  Dostałem też od lekarza seronil zdaje się ( nie pamiętam już teraz dokladnie)  ale nie pomógł mi za bardzo ( może to kwestia nastawienia - nie wierzę w leki :)  Faktycznie jest tak że w cięższych momentach nie chce się wstać z łóżka itd. Ale z moich obserwacji to jest raczej kwestia utraty -młodości,zdrowia, dobrej pracy lub "przyjaciół" którzy tak naprawdę okazało się że nimi nie byli. Jeśli można się oprzeć na rodzinie lub prostu kimś to jest najlepszy lek - jeśli nie podejrzewam że to robi taki amerykański uśmiech z którego wcale nie wynika zalecznie. Ale oczywiście nie neguję lekarstw - zwracam jedynie uwagę że jak komuś umrze matka albo coś podobnego kalibru to przeżycie pewnej depresji jest wskazane.

PS. Z tego co widze to ten seronil w pełnej odpłatności to 16PLN - więc please nie róbmy scen - tyle to kosztuje obiad w barze mlecznym ! Jest wiele innych leków które są drogie i na które rzeczywiście ludzi nie stać a mogą ratować życie stosunkow niewielkim kosztem. Ale największym problemem i patologią jest decydowanie o kolejce w szpitalach poprzez prywatne wizyty - to coś istnieje od czasów PRL i faktycznie wymaga radykalnej zmiany. Tyle że tego nie tylko PiS ale też  PO ani SLD na pewno nie zrobi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz